Informacje dla grupy: Krasnoludki

Informacje z grupy Krasnoludki

Instrumenty wokół nas

Dzień dobry Kochani!

1. Wybierzcie Waszą ulubioną rozgrzewkę :

Electronic song
I like to move it
Bomba
Gummy bear

2. Zestaw ćwiczeń ruchowych:

– „Instrumenty” – wybieracie  jakiś instrument i udajecie grę na nim. Rodzic pełni funkcję dyrygenta zaczyna dyrygować. Muzykanci śledzą ruchy pałeczki i przyśpieszają albo zwalniają poruszanie rąk, palców, wszystko wykonują w milczeniu i bez uśmiechu. Zadaniem dyrygenta jest pobudzić graczy do śmiechu. Muzyk, który się uśmiechnie, przestaje grać. Może zamienić się rolami ;o)
– „Muzyczne powitania” – włączamy dowolną muzykę, rodzic co chwilę ścisza i daje polecenie, aby przywitać się bez podawania ręki: np.: ukłonić się, pomachać, skłonić głową
– „Perkusja” – dzieci siedzą w siadzie skrzyżnym, plecy mają proste, ręce na kolanach. Przy muzyce szybkiej i bardzo rytmicznej wystukują rytmy, naśladując rodzica: klaszczą w ręce, uderzają rytmicznie w kolana, uderzają rytmicznie dłońmi o podłogę.
– „Pląsy muzyczne” – zabawa relaksacyjna, masażyk. Dzieci siadają przed rodzicami a rodzice wykonują  masaż pleców zgodnie ze słowami i ruchami.

Idą słonie – na plecach kładziemy na przemian całe dłonie;
Idą konie – dotykamy piąstkami;
Idą panieneczki na szpileczkach – dotykamy palcami wskazującymi;
Świeci słonko – zataczamy dłońmi kółka;
Płynie rzeczka – rysujemy linię;
Pada deszczyk – dotykamy wszystkimi palcami;
Czujesz dreszczyk? – łaskoczemy.

Zamieniamy się rolami i robimy masażyk rodzicom ;o)

3. „Znajome piosenki”  – jestem ciekawa czy potraficie rozpoznać piosenkę po kilku pierwszych dźwiękach? Sprawdźmy:

Rodzic włączy Wam piosenkę i wyłączy po kilku sekundach Waszym zadaniem jest odgadnąć piosenkę (kiedy już odgadniecie zaśpiewajcie ):

???

karaoke – rodzic włączy Wam piosenki w wersji instrumentalnej (bez słów) w Wy spróbujcie odgadnąć co to za piosenka  i ją zaśpiewać:

???
???

Komu się udało????

4. Zachęcam do tworzenia swoich własnych instrumentów muzycznych i muzykowania ;o)

Muzycznego weekendu🥁🎷🎸

Mała orkiestra

Dzień dobry Kochani!

1. Posłuchajcie jak gra orkiestra:

Orkiestra symfoniczna

rozpoznaliście jakieś instrumenty???

2. Posłuchajcie wiersza „Orkiestra” A. Frączek

Bum bum bum!
Tra, ta, ta,
w naszym domu
wciąż ktoś gra.
Antek dudni na puzonie,
naśladując wściekłe słonie,
Franek w trąbę dziko dmie,
musisz słuchać, chcesz czy nie.
Stryj Ignacy na pianinie
brzdąka gamę co godzinę.
Rock and rolla na cymbałkach
wystukuje ciocia Alka.
Ja koncerty daję w przerwach,
po mistrzowsku gram na nerwach.

– Kim jest muzyczna rodzina?
– Na jakich instrumentach grają jej członkowie?
– Co to znaczy „grać komuś na nerwach”?

3. Czy wiecie jak wyglądają instrumenty z wiersza? Popatrzcie:

Puzon
trąbka
pianino
dzwonki

Pamiętacie, że nie ma takiego instrumentu jak cymbałki są dzwonki ;o)

a tak brzmią może uda Wam się odgadnąć co wydaje taki dźwięk?:

Trąbka
Pianino
Dzwonki chromatyczne.

4.Jak się nazywa osoba, która gra na:

– gitarze
– pianinie
– skrzypcach
– trąbce?

A Wy kochani na jakim instrumencie chcielibyście grać?

5. „Walc kwiatów” – zabawa muzyczno – ruchowa:
Przygotujcie sobie 2 kolorowe chustki  lub kawałki bibuły, włączcie muzykę: Mariage d’amour Paula Senneville’a

Mariage d’Amour

i tańczcie ;o)

Udanej zabawy 🤗

Muzyka wokół nas

Dzień dobry Kochani!

1. Zapraszam do zabawy:

Freeze

2. Posłuchajcie opowiadania „Leśne dźwięki” T. Kruczek

Dzisiaj przed przedszkolem czekał na nas wielki biały autobus. Wszyscy byliśmy bardzo
podekscytowani, bo mieliśmy pojechać na wycieczkę do lasu! Do prawdziwej leśniczówki! Było bardzo ciepło i słonecznie, a każde dziecko miało ze sobą plecak z jedzeniem i piciem. Trochę to trwało, zanim wszyscy weszliśmy do autobusu, bo ciągle komuś chciało się pójść do łazienki i pani śmiała się z panem kierowcą, że chyba do wieczora nie ruszymy. Ale wreszcie autobus ruszył, a my wszyscy zaczęliśmy machać na pożegnanie rodzicom! A rodzice też machali do nas.
I nagle zrobiło mi się trochę smutno od tych wszystkich pożegnań.
– Przecież jedziemy tylko na kilka godzin – szepnął na pocieszenie schowany w kieszeni
mojego plecaka szmaciany lis – zobaczysz, w lesie jest bardzo ładnie. To będzie wspaniała przygoda!
Tego lisa uszyła mi ciocia. Jest zrobiony z rudego i białego materiału, a oczy ma z guzików.
Bardzo go lubię. Specjalnie wziąłem go ze sobą do lasu. Przecież lisy mieszkają w lesie, więc kiedy pani wczoraj powiedziała, że możemy wziąć ze sobą tylko jedną małą zabawkę, od razu o nim pomyślałem.
Kiedy dojechaliśmy na miejsce, okazało się, że pan leśniczy mieszka w ślicznym drewnianym domu tuż przy lesie.Najpierw pan leśniczy oprowadził nas po swoim domu, po leśniczówce. Było tam mnóstwo zdjęć i szklane półki z różnymi rodzajami szyszek, i wielkie rogi, które, jak się dowiedzieliśmy, zgubił jeleń, bo jelenie gubią swoje rogi. Było też sporo gablot z owadami, wielkimi żukami i pająkami, a Małgosia się rozpłakała i powiedziała, że się boi pająków i szybko wyszliśmy na zewnątrz. A tam spotkała nas wielka niespodzianka, bo koło domu była zagroda, w której mieszkały leśne zwierzęta. Były tam sarny, lisy, wiewiórki, a nawet sowa i kruki.
– Te wszystkie zwierzęta znalazłem ranne w lesie i teraz mieszkają w moim przydomowym
szpitalu. Jak wyzdrowieją, wrócą do lasu – powiedział leśniczy, a my nie mogliśmy się napatrzeć na te zwierzęta.
– Hej! Hej! Tu jestem – wołał szmaciany lis do swoich prawdziwych lisich kolegów, a oni patrzyli na niego bardzo zaciekawieni.
– A teraz pójdziemy do lasu. Pamiętajcie o jednym – powiedział leśniczy – w lesie nie należy
krzyczeć.
– Dlaczego? – spytał Wojtek.
– Bo w lesie mieszka mnóstwo różnych stworzeń – powiedział pan leśniczy – i nie wolno ich
niepokoić, a poza tym, jeśli będziecie krzyczeć, to nie usłyszycie, co las ma wam do powiedzenia.
– To las mówi? – spytała Zosia. Ale pan leśniczy nie odpowiedział, tylko uśmiechnął się do
nas tajemniczo i przyłożył palec do ust na znak, że mamy być cicho.
Poszliśmy więc za panem leśniczym do lasu. Szliśmy wąską ścieżką pełną szyszek i igliwia.
Wszędzie było pełno bardzo wysokich drzew i bardzo zielonych maleńkich krzaczków. Po
chwili okazało się, że nie udaje nam się być całkiem cicho. Wszyscy zaczęliśmy rozmawiać.
– Co to za małe krzaczki? – spytała Tola.
– To krzaki jagód – powiedział leśniczy – za kilka miesięcy będzie tu całe mnóstwo pysznych jagód. A jeszcze później pojawią się grzyby.
– Lubię jagody – powiedział Maciej – a najbardziej zupę jagodową. Ojej, nagle zachciało mi
się zupy jagodowej!
– Na to trzeba jeszcze poczekać – zaśmiała się pani woźna, która także pojechała z nami na
wycieczkę.
– A teraz może posłuchamy, co ma nam las do powiedzenia – szepnął leśniczy i zaprowadził
nas na małą polankę, gdzie stały ławki zrobione z drewna.
– Proszę! Musicie być zupełnie, ale to zupełnie cicho – szepnął – jak Indianie na podchodach.
Wiecie co? Wcale nie jest łatwo siedzieć cicho! Zawsze się chce coś powiedzieć, o coś spytać.
Zwykle jak się siedzi cicho, to szybko zaczyna się strasznie nudzić, bo nic się nie dzieje. Ale tu w lesie było zupełnie inaczej. Działo się bardzo dużo. Kiedy tylko przestaliśmy rozmawiać, usłyszeliśmy, że tak naprawdę w lesie jest bardzo głośno.
– Pi, pi! Pi, pi! Tril! Tril! Ti, tu! Ti, tu! – śpiewały ptaki w koronach drzew.
– Jeść! Jeść! Daj! Daj! Mama! Mama! Mama! – krzyczały z całych sił, po ptasiemu, pisklęta
w gniazdach.
– Już lecę! Już lecę! Już lecę! – odpowiadali ptasi rodzice. Zanosili jedzenie do gniazd, karmili pisklęta i odlatywali.
– Jeść! Jeść! – znowu zaczynały wołać ciągle głodne ptasie dzieci.
A owady? Te też nie były cicho!
– Bzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzuuu – zabuczał olbrzymi żuk, przysiadł na pobliskim
pniu i natychmiast poleciał dalej. – Bzzzzzu! Grał jak na trąbce! Bzyczały też komary i pszczoły.
– Puk! Stuk! Puk! – uderzył w drzewo dzięcioł. – Stuk! Stuk! Stuk!
– Cisza! Cisza! – wrzasnęła sójka. – Bądźcie cicho!
– Tak! Cisza! Cisza! – zawtórowała jej druga. I tak zaczęły się nawzajem uciszać, że aż uszy
od tego bolały.
Nagle delikatnie zaszumiały i zadrżały listki na pobliskich krzewach.
– Co to? – spytałem cicho pana leśniczego, bo nagle z oddali zaczął dochodzić do nas jakiś głośny szum. Szum przybliżał się powoli i stawał się coraz głośniejszy i głośniejszy. Aż trochę straszny.
– To wiatr śpiewa w koronach drzew – powiedział leśniczy – to podmuch wiatru, popatrzcie
w górę.
I rzeczywiście, drzewa pochyliły się dostojnie, kiedy wiatr zaszumiał w ich koronach.
– Pac! Pac! Pac! – uderzyły o ziemię spadające szyszki.
– Czas wracać! – powiedział pan leśniczy. – Ten wiatr pewnie zwiastuje pierwszą letnią burzę.
Trzeba zdążyć do autobusu przed deszczem.
Kiedy doszliśmy do leśniczówki, na ziemię zaczęły spadać pierwsze duże krople deszczu. Las przycichł, a w oddali usłyszeliśmy pomruk grzmotu!
– Wsiadajcie szybko do autobusu – powiedziała pani – nie ma co moknąć.
Pomachaliśmy na pożegnanie leśniczemu i ruszyliśmy z powrotem.
– I co, dzieci – powiedziała pani – w lesie jednak dużo można usłyszeć? Podobało się wam?
– Bardzo – odpowiedzieliśmy – ale tak trochę ciszej niż zwykle. Wszyscy byliśmy bardzo senni.
– A widzi pani – powiedziała pani woźna – mówiłam, że po takiej wycieczce nasze dzieci
zasną w powrotnej drodze.
Miała rację, prawie wszyscy zasnęliśmy zmęczeni po tej wyprawie. Nawet pomruki burzy nie mogły nas obudzić. Tylko pluszowy lis spoglądał przez okno i marzył, że mieszka w wielkim lesie wraz z innymi prawdziwymi lisami.
Gdy szum lasu chcesz usłyszeć
i śpiew ptaków z gardeł wielu,
trzeba najpierw dbać o ciszę,
więc nic nie mów, przyjacielu.

– Na jaką wycieczkę wybrały się dzieci?
– Kto ugościł dzieci w swoim domu?
– Czym zajmuje się leśniczy?
– Jakie zwierzęta mieszkały w przydomowym szpitaliku?
– Z jakiego powodu tam były?
– Czyje odgłosy można usłyszeć w lesie?
– Jak myślicie, co chcą do siebie powiedzieć zwierzęta?
– Umiecie je naśladować?
– Co w lesie można usłyszeć oprócz zwierząt?
– Jaki zwierzak towarzyszył Tomkowi?
– Możecie o nim opowiedzieć?

Posłuchaj odgłosów lasu:

Odgłosy lasu

3. Zabawy ruchowe:
– „Wiatr, deszcz, ulewa” – Potrzebujemy: torebkę foliową i gazetę.
Włączamy muzykę i tańczymy. Na hasło:
*Deszcz: dzieci, trzymając w jednej ręce gazetę, palcami drugiej dłoni wystukują deszcz (rodzic sugeruje siłę deszczu: delikatnie kropi; ciężkie krople spadają do kałuży)
*Wiatr: dzieci szeleszczą torebkami foliowymi
*Ulewa : uderzamy palcami o gazetę i szeleścimy torebką foliową
– Włączamy muzykę  zamieniamy się w trzmiela i fruwamy:
Lot trzmiela
– „Pszczoły zbierają nektar” – potrzebny będzie mały kocyk albo skakanka, z której ułożycie kółko. Włączcie muzykę (może być jeszcze raz „Lot trzmiela”). Co jaki czas rodzic wyłącza muzykę a Wy musicie szybko dolecieć do kocyka (lub skakanki) i stanąć na nim (w kole utworzonym ze skakanki) na jednej nodze! Za każdym razem zmieniamy nogę, na której stoimy.

4. Zachęcam do zrobienia pszczoły, kilka inspiracji:

Pszczoła

Pszczoła 2

Pszczoła 3

Pszczoła 4

a może wymyślicie swoją pszczółkę…?

Udanej zabawy😍

 

Instrumenty

Dzień dobry Kochani!

1. Rozgrzewamy rączki:

Zabawa rączek

2. Obejrzyjcie ilustracje:

Orkiestra

– Co to za miejsce?
– Kim są Ci ludzie?
– Co robią?
– Co tworzą wszyscy razem?
– Skąd muzycy wiedzą kiedy mają grać?
– Kim jest dyrygent?

3. Posłuchajcie wiersza „Orkiestra” oraz „Dyrygent” :

Orkiestra

Dyrygent

oraz obejrzyjcie krótki film:

Orkiestra symfoniczna

Instrumenty muzyczne

ciekawe, dźwięk którego z instrumentów podoba się Wam najbardziej???

4. Pobawcie się dziś w Dyrygenta. Przygotujcie instrumenty: prawdziwe, wykonane własnoręcznie lub pożyczone z kuchni sprzęty (łyżki, garnki, pokrywki), wyznaczcie Dyrygenta, który będzie potrzebował batuty (możecie wykorzystać drewnianą łyżkę lub zrobić ją własnoręcznie) i grajcie według jego wskazówek. Co pewien czas zamieniajcie się instrumentami oraz zmieniajcie dyrygenta ;o)

5. Zachęcam do wykonania własnego instrumentu, kilka inspiracji:

Instrumenty muzyczne

Wesołej zabawy 🤗

Wesołe piosenki

Dzień dobry Kochani!

W tym tygodniu ponownie znajdziemy się w „Krainie Muzyki”.

1. Na początek „A ram sam sam” myślę, że pamiętacie co trzeba robić…:

Śpiewające brzdące „A ram sam sam”

2. Posłuchajcie wiersza „Wesoła gama” D. Niemiec
Gdy wesoły czas zabawy,
niech rozbrzmiewa: do, re, mi.
Wtedy wiem, że jest Ci dobrze,
wtedy wiem, że fajnie Ci.
Jeśli Ci wesoło teraz,
zanuć ze mną: fa, sol, la.
Jeśli radość Cię rozpiera,
śpiewaj głośno tak jak ja.
Niech radosne płyną dźwięki.
W szybkim rytmie: si i do.
Czy odnajdziesz z gamy dźwięki?
W tym wierszyku wszystkie są.

– Jak się czujesz kiedy możesz się bawić?
– Jak można wyrazić radość?
– O jakich dźwiękach była mowa w wierszu?
Pamiętacie nasze kolorowe nutki? Każda kolorowa nutka to jeden dźwięk. Jeśli zaśpiewamy/zagramy dźwięki w odpowiedniej kolejności powstanie gama. Posłuchajcie jak brzmi ona na różnych instrumentach:

3.  Pamiętacie piosenkę „Zielona wiosna”? Posłuchajcie i naśladujcie głosem żabkę, bociana i wróbelka:

Pożyczcie teraz sprzęty kuchenne od rodziców i zagrajcie:
Żabki – na tarce
Bociana – na łyżkach drewnianych
Wróbelka –  szklanka i łyżeczka (lub dwie łyżeczki)

4. Zabawy ruchowe.

-„Wesoła gama” – kucamy, powtarzamy gamę (do, re, mi, fa, sol, la, si, do) jednocześnie wstając, aż do wspięcia na paluszki (przy drugim do) i schodzimy na dół   (do, si, la, sol, fa, m do) , aż do kucnięcia; możemy spróbować włączając gamę na różnych instrumentach:
– „Zwierzątka na wiosennej łące” – rodzic wymienia zwierzątka, które pojawiają się na łące w Wy naśladujecie je ruchem i głosem ;o)
– „Cicho – głośno” włączmy ulubiona muzykę i tańczymy. Kiedy rodzic pogłośni muzykę wysoko skaczemy, kiedy ściszy kucamy i obejmujemy rękami kolana.
– Szukamy w domu przedmiotów, które wydają dźwięki, włączamy ulubioną piosenkę i gramy ;o)

5. Jeśli macie ochotę pokolorujcie 8 nutek każdą na inny kolor a następnie wytnijcie.

nutki

Wesołej zabawy🤗