Informacje dla grupy: Smerfy

Informacje z grupy Smerfy

„BRAT I SIOSTRA”

 

CELE OGÓLNE: utrwalenie nazewnictwa związanego z relacjami w rodzinie: rodzice, rodzeństwo, dziadkowie, krewni itp.; rozwijanie umiejętności matematycznych poprzez określanie lewej i prawej strony w przestrzeni w odniesieniu do własnego ciała i innych obiektów.

„Moje rodzeństwo” – prosimy dziecko, żeby opowiedziało o swoim rodzeństwie (jeśli je mają) i o tym, co lubią z nimi robić. Jeśli dziecko jest jedynakiem, może porozmawiać o bohaterach bajek, w których występuje rodzeństwo lub o kuzynostwie. Może zaproponować przykładowe pytania, z których dziecko może skorzystać podczas rozmowy:

Czy masz rodzeństwo starsze, czy młodsze?
Czy masz brata, czy siostrę?
Jak oni mają na imię?
Za co lubisz swoje rodzeństwo?
Czy chętnie się bawisz ze swoim rodzeństwem?
Jakie są wasze ulubione wspólne zabawy?
Czy czasem denerwujesz się na swoje rodzeństwo?
Co najczęściej jest powodem konfliktów?

 „Rodzina” – opowiadanie ilustrowane ruchem. Prosimy dziecko o wysłuchanie tekstu. Za każdym razem, gdy usłyszy słowo brat – robi przysiad. Kiedy pojawi się słowo siostra –podskakuje. Ponadto, stara się wykonywać wszystkie ruchy opowiedziane przez rodzica w opowiadaniu.

Pewnego dnia rodzeństwo – brat i siostra – wybrało się na spacer do parku. Wyszli ze swego domu i zrobili 3 kroki do przodu (dziecko przesuwa się do przodu, robiąc trzy kroki). Następnie brat zauważył ślimaka na liściu akacji i cofnął się o jeden krok. Siostra z kolei usłyszała szelest w gałązkach bzu i przesunęła się o dwa kroki w lewo. Oddzielili się od siebie. Co muszą teraz zrobić brat i siostra, żeby się spotkać? Ile kroków i w którą stronę muszą wykonać? Dziecko szuka rozwiązania, sprawdza jego poprawność, rodzic kontynuuje. Udało się! Brat z siostrą wspólnie wędrują do parku. Zrobili pięć kroków do przodu i trzy kroki w prawo. Siostra zauważyła nadchodzącą babcię i zrobiła jeszcze dwa kroki do przodu. Brat dołączył do niej, ale szedł inną drogą, więc wykonał dwa kroki w lewo i kolejne dwa kroki do przodu…

 „Maskotki” – praca plastyczna, wykonywanie maskotki dla brata, siostry lub rodziców. Dziecko wykorzystuje różne materiały: skarpetki, włóczki, kolorowe guziki, kolorowy papier lub materiał, klej, wstążeczki, wata do wypełnienia skarpetki. Prosimy dziecko, by wypełniło skarpetkę watą. Z włóczki o dowolnym kolorze dziecko zrobi czuprynkę stworka i przykleja ją do skarpety. Może związać włoski wstążką. Przykleja oczy z guzików. Z kolorowego materiału (papieru) wycina buźkę. Ozdabia maskotkę według wła­snego pomysłu. Tak przygotowane maskotki można wykorzystać jako pacynki w teatrzyku.

„Zabiorę brata na koniec świata” – akompaniament do piosenki. Zapraszamy dziecko do wspólnego wysłuchania piosenki.

Zabiorę brata
sł. Ewa Chotomska, muz. Krzysztof Marzec

Ten mały to mój starszy brat,
On zawsze bardzo mało jadł,
Marudzi już od rana,
Bo nie chce jeść śniadania.
Więc martwi się rodzina,
Że ma „niejadka” syna.
Przepadam wprost za bratem,
I straszę czasem tatę.

Ref.: Zabiorę brata na koniec świata, Znajdziemy wyspę jak Robinson. Zabiorę brata na koniec świata, Tam zbudujemy wspólny dom.

W szałasie będzie można spać
I pomarańcze z drzewa rwać,
Codziennie jeść banany,
U stóp wspaniałej liany.
A mleko pić z kokosa,
Co rośnie koło nosa.
Nie będzie nikt narzekał,
Że nie pijemy mleka.

Ref.: Zabiorę brata na koniec świata…

Wakacje będą cały rok,
Gorąca plaża już o krok,
Powietrze, słońce, woda,
Beztroska i wygoda.
A jeśli za rodziną
Na wyspie zatęsknimy,
Wyślemy list w butelce,
Do siebie zaprosimy.

Ref.: Zabiorę brata na koniec świata…

https://www.youtube.com/watch?v=rP2YIEmmXjU

Dziecko uczy się tekstu refrenu na pamięć. Następnie prosimy, by opowiedziało, dokąd chciałyby zabrać swoje rodzeństwo (prawdziwe lub wymyślone), co by tam robiły.

Propozycje do uzupełnienia w książce:

 Dla 6 – latków:

Praca z KP4.26a – odszukiwanie osób na fotografii na podstawie przeczytanych zdań oraz tekstu przeczytanego przez N.: Ciocia Julki stoi z lewej strony mamy Julki. Siostra Julki jest ubrana na zie­lono. Babcia Julki stoi z lewej strony cioci.
Praca z KP4.26b – rozpoznawanie emocji, wymyślanie rozwiązań konfliktów pomiędzy rodzeń­stwem, kontynuowanie rytmów.
Praca z KP4.28a – kącik grafomotoryczny, pisanie po śladzie nazw członków rodziny.

„Mój Tata”

Cel ogólny:
– doskonalenie umiejętności wypowiadania się na dany temat;
– przypomnienie nazw zawodów określanych jako męskie;
– uwrażliwienie na emocje i odczucia innych

1. „Mój tato” – rozmowa z dzieckiem na temat taty, inspirowana treścią wiersza.
R zaprasza dziecko do uważnego wysłuchania wiersza i zastanowienia się, kto opowiada ten wiersz – dziewczynka czy chłopiec.

„Mój tato” Bożena Forma
Chodzimy z tatą na długie spacery,
mamy wspaniałe dwa górskie rowery.
Po parku na nich często jeździmy
i nigdy razem się nie nudzimy.
Gdy mroźna zima nagle przybywa
i ciepłym szalem wszystko okrywa,
bierzemy narty i śnieżne szlaki
wciąż przemierzamy jak szybkie ptaki.
Często chodzimy razem do kina,
lubimy obaj, gdy dzień się zaczyna.
Takiego mieć tatę to wielkie szczęście
– życzeń mu składam dziś jak najwięcej.

Po lekturze wiersza R. prosi dziecko, aby odpowiedziało na pytania:
Jak ma na imię twój tata?
Jak wygląda twój tata?
Jaki jest?
Co robisz wspólnie z nim?
Kim jest z zawodu ?
Jakie ma hobby?

2. „Kim jest mój tata?” – pantomima.
Dziecko naśladuje zawody jakie mogą wykonywać tatusiowie, domownicy odgadują nazwy zawodów.

3. „Mój tata w pracy” – rysowanie przez dzieci własnego taty przy pracy.
W czasie rysowania można puścić dziecku piosenkę „Co powie tata” (tata na pewno zna ją z dzieciństwa).

4. Zadania w Kartach Pracy

5-latki
Praca z KP4.23 – doskonalenie umiejętności opisu i zdolności grafomotorycznych, budowanie wypowiedzi.

6-latki
Praca z KP4.25a – odnajdywanie różnic na fotografiach, doskonalenie percepcji wzrokowej, sprawności manualnej, koordynacji wzrokowo-ruchowej.
Praca z KP4.25b – czytanie zdań opisujących tatę, doskonalenie umiejętności rozpoznawanie liter, kształtowanie sprawności manualnej.

Życzymy miłej zabawy :)

Moja Mama

Dziś Dzień Mamy!

Z tej okazji zamiast robić typowe zadania, spędź miło czas z mamą.
Wykonaj dla niej piękną laurkę i spróbuj na niej napisać życzenia.
A może samodzielnie przygotujesz jakiś posiłek ?

Trzymamy kciuki, a wszystkim mamom składamy najserdeczniejsze życzenia:
dużo radości, szczęścia, miłości oraz wytrwałości w pełnieniu matczynych obowiązków.

1. „Co lubię robić z moją mamą?” – zabawa naśladowcza.
Dziecko zastanawia się, co najbardziej lubi robić ze swoją mamą i pokazuje gestami te czynności. Rodzic odgaduje co to za czynność. Rodzic może również pokazać co lubi robić z dzieckiem.

2. Mama w kuchni – zabawa ruchowa do piosenki.
Dziecko maszeruje, śpiewając zwrotki piosenki. Podczas refrenu zatrzymuje się i klaszcze rytmicznie w dłonie.
Link:
www.youtube.com/watch?v=vlDHyfQ4920

3. Obejrzyj z mamą i tatą film niespodziankę.

„Święto mamy i taty”

„Z RODZINĄ NAJLEPIEJ”

1. „Rodzina” – rozmowa kierowana.

Do rozmowy najlepiej jest przygotować album ze zdjęciami rodzinnymi. Prezentujemy dziecku zdjęcia rodzinne i prowadzimy rozmowę z dzieckiem: Czy umiesz podać nazwy członków z rodziny? Czym różnią się członkowie rodziny? (płcią, wiekiem, wyglądem itd.) Kim jest dla ciebie mama mamy i mama taty? Kim ty jesteś dla nich? Kim jest dla ciebie tata mamy i tata taty? Kim ty jesteście dla nich? Kim jest dla ciebie siostra mamy i siostra taty? Kim jest dla ciebie brat mamy i brat taty? Jak spędzacie czas wolny z rodziną? Co najbardziej lubicie robić z rodziną? Jak dzielicie obowiązki w waszej rodzinie? Następnie zachęcamy dziecko do wypowiedzi na temat struktury rodziny. Ile osób ma nasza rodzina? Policz je. Kto to są dziadkowie? Jak mają na imię twoje babcie i twoi dziadkowie? Ile dzieci mają twoi rodzice? Ile masz rodzeństwa, ile sióstr, ilu braci? Jak się nazywają?

2. „Co słychać w domu” – zagadki słuchowe.

Zabawę możemy prowadzić celowo lub w ciągu dnia wywoływać hasło „Co słychać w domu?”. Wykonując różne czynności dnia codziennego pytamy dziecko, które jest w tym czasie w innym pomieszczeniu „Co słychać w domu?”. Dziecko rozpoznaje dźwięki. Dziecko także może wywoływać hasło „Co słychać w domu?”. Wówczas inni domownicy próbują odgadnąć, co usłyszały.

3. „Które przedmioty należą do mamy, a które do taty” – zabawa słuchowo-językowa, wyodrębnianie głosek w słowach.
Do zabawy przygotowujemy przedmioty, które mogą należeć do taty i do mamy albo do innych domowników oraz podpisy do tych przedmiotów. Prosimy, by dziecko wskazało te przedmioty, które bardziej pasują do taty (mamy lub innych członków rodziny ). Uwaga, różne przedmioty mogą należeć do różnych osób! Gdy dziecko wskaże przedmiot, powinno podać jego nazwę, wyodrębnić głoskę w nagłosie i wygłosie słowa oraz znaleźć z pomocą rodzica lub bez pomocy podpis do tego przedmiotu.

4. „Podskocz, jeśli usłyszysz głoskę…” – zabawa ruchowa.
Rodzic wyjaśnia dziecku, że ma podskoczyć, kiedy usłyszy wyraz rozpoczynający się głoską „m” lub „t”. Podaje różne słowa. Gdy słowo nie rozpoczyna się na „m” lub „t” to dzieci stoją nieruchomo. Głoski można dowolnie zmieniać.

5. „Scenka rodzinna” – zabawa dramowa.
Do zabawy przygotowujemy napisy z nazwami członków rodziny (np. „Ja i mama”, „Ja i tata”, „Siostra i brat”, „Mama i tata”, „Dziadek i ja”, „Babcia i ja”). Dziecko losuje kartonik z rolą dla siebie i osoby, z którą się bawi. Razem prezentują scenkę, np. Rodzinny dzień, Idziemy do kina, W galerii, Na wycieczce, U babci na wsi, Urodziny itp.

Scenka rodzinna pdf

Scenka rodzinna word

6. Dziękuję Mamo! Dziękuję Tato!: ZoZi – wysłuchanie i nauka piosenki, zabawy do piosenki.
Omawiamy z dzieckiem treść każdej zwrotki, dziecko opowiada o wskazanych członkach swojej rodziny. Następnie prosimy o powtarzanie treści piosenki wers po wersie.
Podczas powtarzania treści dziecko proponuje gest, który ułatwi rytmiczne odtwarzanie piosenki np. dotykanie serduszka, klaskanie, itp.

Link do piosenki:

Dziękuję Mamo! Dziękuję Tato! – ZoZi

Uczyliście mnie chodzić
Uczyliście mnie mówić
Jak się zachowywać
Jak zwracać się do ludzi

Ja mogę na Was liczyć
Wiem, że mi pomożecie
Najlepszych mam rodziców
Na całym wielkim świecie

Dziękuję mamo, dziękuję tato,
Za każdą zimę, za każde lato
Dziękuję mamo, dziękuję tato
Za to, że macie dla mnie czas
Bardzo kocham Was

A najpiękniejsze chwile
Są kiedy mnie tulicie
Dajecie mi buziaki
Idziemy tak przez życie.

Co mogę dla Was zrobić?
Jak mogę się odwdzięczyć
Jesteście w moim sercu
Będziecie w mej pamięci.

7. Zabawa językowa „Dom to…” – zabawa w skojarzenia.

W tej zabawie prosimy, by dziecko dokończyło zdanie „Dom to…”. Jednocześnie uprzedzamy, że wszystkie odpowiedzi są dobre.

8. Praca z książką 6-latek

Praca z KP4.27a – czytanie zdań, kolorowanie ramek prawidłowych podpisów ilustracji;
Praca z KP4.27b – rysowanie po śladzie, wyklejanie obrazka kawałeczkami kolorowego papieru;

„Muzyczne opowieści”

Cele ogólne:
– rozwijanie wrażliwości estetycznej, muzycznej;
– wizualizacje muzyczno-ruchowe;
– doskonalenie analizy i syntezy wzrokowej.

1. Comedians galop – zabawa słuchowa.
R. zaprasza dziecko do wysłuchania utworu. Wprowadza dziecko w temat utworu, podając jego tytuł. Zachęca dziecko, by zamknęło oczy i wyobraziło sobie, jakie wydarzenia i emocje wyraża muzyka. Po wysłuchaniu utworu R. prosi dziecko, aby krótko opowiedziało o swoich uczuciach.
Link do utworu:

2. „Lustra” – zabawa dramowa.
Dziecko i Rodzic ustalają, która z osób jest „lustrem”. Zadaniem „lustra” jest jak najdokładniejsze odtworzenie ruchów i mimiki, które się w nim odbija. R. określa i mierzy czas zabawy, np. klepsydrą lub minutnikiem. Po upływie tego czasu następuje zamiana ról.

3. „Ilustrujemy ruchem” – zabawa muzyczno-ruchowa do utworu P. Czajkowskiego Walc kwiatów.

R. daje dziecku białą wstążkę lub pasek białej bibuły. Dziecko podczas słuchania utworu porusza się po sali, ilustrując ruchem i gestem dźwięki muzyki.
Link do utworu:

4. „Przesyłanie misia” – zabawa integracyjna.
Dziecko i rodzic siedzą na dywanie, ich zadaniem jest przekazywanie sobie maskotki bez użycia rąk, np. pod pachą. Kiedy miś zostanie przekazany sobie już kilka razy, R. zaprasza dziecko do rozmowy: Jak twoim zdaniem czuł się miś? Dziecko próbuje nazwać te emocje, np. Miś bał się, że spadnie, Było mu niewygodnie, Coś mogło go zaboleć, Było mu przyjemnie. R. dąży do tego, by dziecko uświadomiło sobie, że różne osoby w tych samych sytuacjach mogą doświadczać odmiennych stanów emocjonalnych, nie zawsze są one przyjemne.

5. Zadania do wykonania w kartach pracy:

5-latki: Praca z KP4.21b, ćwiczenia w czytaniu

6-latki:
Praca z KP4.23b – pisanie po śladzie nazw wybranych emocji.
Praca z KP4.28b – kącik grafomotoryczny, kolorowanie pól zgodnie z zauważoną regułą.

„Jak radzić sobie z emocjami?”

Cel ogólny:
– kształtowanie odporności emocjonalnej
– wskazywanie sposobów radzenia sobie z negatywnymi emocjami;
– wyrażanie swoich przeżyć w formie ekspresji plastycznej

1. „Tajemnicza przesyłka” – zabawa badawcza polisensoryczna.
R. wprowadza dziecko w klimat zabawy sugestią, że ktoś zostawił pod drzwiami przesyłkę. Prosi dziecko o sprawdzenie, co się w niej znajduje. Mówi, by jeszcze nie rozpakowywać zaklejonego pudełka, lecz sprawdzić jego zawartość przez włożenie ręki w otwór widoczny z boku. Cała zaimprowizowana sytuacja ma doprowadzić do nazwania przez dziecko emocji, które towarzyszą mu w trakcie poznawania zawartości pudełka. Jeśli rodzic nie ma pudełka może do zabawy wykorzystać np. worek na kapcie.
R. pomaga dziecku podsumować tę część zabawy pytaniami:
Czy to było przyjemne doświadczenie – sięgać ręką do pudełka, którym nie wiedziałeś, co się znajduje? Co czułaś w tym momencie? Czy odczuwałaś niepokój lub strach? Co mogliśmy zrobić inaczej, żeby zmniejszyć napięcie i lęk towarzyszący nieznanemu doświadczeniu? Po rozmowie z dzieckiem następuje otwarcie pudełka. W środku znajdują się dowolna rzecz.

2. „Strach ma wielkie oczy” – rozmowa i próba wyjaśnienia, co oznacza to powiedzenie na przykładzie piosenki: Tańcobajki – Łukasz Jemioła – Strach ma wielkie oczy .

3. „Mój strach” – praca plastyczna.
Dziecko rysuje bądź maluje na kartce to, czego się boi. Następnie prezentuje swoją pracę i podaje propozycję, jak dany lęk można oswoić (dziecko na znak uporania się z lękiem może go zamazać na kolorowo i zmienić w coś co go rozśmiesza). W czasie malowania można puścić dziecku piosenkę: „Nie tak straszny”.

4. Zabawa ruchowa z pokazywaniem do wiersza z opowiadania M. Bennewicza „Lisi ogon”.

Bo strach to tylko przebranie, (gest rozkładania rąk, dłonie otwarte, wyprostowane)
I groźne zakłada maski (dotykanie twarzy, przesuwanie dłoni od czoła do brody)
lecz zadaj sobie pytanie, (gest rozkładania rąk, dłonie otwarte, wyprostowane)
na jakie czeka oklaski? (składanie dłoni jak do oklasków)
Stres karmi się naszym strachem (podnoszenie dłoni do ust w geście jedzenia)
Jak gołąb na dachu bułką. (podnoszenie dłoni do ust, pokazywanie gestu jedzenia)
Wystarczy jednym zamachem (gest zrzucania czegoś z półki, szerokim zamachem 1 ręką)
Przegonić go jak kurz z półki. (następnie drugą ręką na zmianę)

5. Zadania w Kartach Pracy

5-latki
Praca z KP4.21a – doskonalenie umiejętności dostrzegania pozytywnych i negatywnych sposobów wyrażania uczuć, rozwijanie zdolności grafomotorycznych.

6-latki
Praca z KP4.22b – kolorowanie ilustracji według kodu, określanie przyczyn zdenerwowania.

Praca z KP4.23a – kreślenie drogi w labiryncie, pisanie wyrazów po śladzie.

Życzymy miłej zabawy.

„Oswajamy się z ciemnością”

Cele ogólne:
– wdrażanie do odróżniania świata fikcji od rzeczywistości;
– kształtowanie umiejętności matematycznych poprzez poruszanie się w przestrzeni według instrukcji słownej.

1. „Poruszamy się jak…” – ruchowa zabawa dramowa.
Dziecko chodzi swobodnie po pomieszczeniu. Rodzic uderza w bębenek lub inny instrument i wydaje kolejne instrukcje: Chodzimy jak ludzie zmęczeni, Chodzimy jak ludzie smutni, Chodzimy jak ludzie weseli itp.

2. Czarna jama – słuchanie wiersza i rozmowa na temat jego treści. R. zaprasza dziecko do wysłuchania utworu. Podkreśla, na co powinno zwrócić szczególną uwagę: Zastanów się, proszę, kto jest bohaterem utworu – chłopiec czy dziewczynka? Czego boi się bohater wiersza? Co to jest „lęk”? Czym jest „czarna jama” z wiersza? Plik do pobrania:

„Czarna jama” Joanna Papuzińska
Nie wie tata ani mama,
że jest w domu czarna jama…
Czarna, czarna, czarna dziura
bardzo straszna i ponura.
Gdy w pokoju jestem sam
lub gdy w nocy się obudzę,
to się boję spojrzeć tam.
Tam jest chyba mokro, ślisko,
jakby przeszło ślimaczysko…
Musi żyć tam wstrętne zwierzę,
co ma skołtunione pierze,
i do łóżka mi się wepchnie!
To jest gęba rozdziawiona,
wilczym zębem obrębiona,
coś w niej skrzeknie, chrypnie, wrzaśnie
i ta gęba się zatrzaśnie…
Ła!
Ojej, tato, ojej, mamo,
uratujcie mnie przed jamą!
Nie zamykaj, mamo, drzwi,
bo jest bardzo straszno mi.
A w dodatku
w tamtej jamie
coś tak jakby mruga na mnie,
że mam przyjść…
Może tkwi tam mała bieda,
która rady sobie nie da?
Którą trzeba poratować?
Może leżą skarby skrzacie?
Więc podczołgam się jak kot.
Ja – odważny, ja – zuchwalec
wetknę w jamę jeden palec.
I wetknąłem aż po gardło,
ale nic mnie nie pożarło.
Więc za palcem wlazłem cały.
Wlazłem cały!
No i już.
Jaki tu mięciutki kurz.
Chyba będę miał tu dom.
Chyba to jest pyszna nora,
nie za duża, lecz dość spora.
Latareczkę małą mam.
Nie ma w domu
Żadnych jam!

Po wysłuchaniu utworu R. prowadzi rozmowę na temat wiersza, pomagając dziecku pytaniami:
Czy narratorem wiersza jest chłopiec, czy dziewczynka?
Po czym to poznałaś/-eś?
Czego boi się bohater wiersza?
Co to jest „lęk”?.
Czy to dobrze, czy źle się bać?
Jakie są sposoby poradzenia sobie z lękiem przed nieznanym?
Czym jest „czarna jama” z opowiadania?.
Dlaczego ciemność budzi w nas lęk?

3. „Co widzisz i słyszysz w ciemności?” – zabawa badawcza.
R. proponuje, by dziecko schowało głowę pod kocem i doświadczyło ciemności a także nasłuchiwało w tym czasie różnych dźwięków (R. zachęca do zabawy, ale jeśli niektóre dziecko czuje lęk, może nie skorzystać z propozycji). Jeśli dziecko chce się bawić to R. stara się stworzyć różne dźwięki gdy dziecko schowane jest pod kocem (np. stuka palcami w różne przedmioty, przesuwa krzesła itp.).
Po zabawie dziecko dzieli się wrażeniami na temat tego, co widziało w ciemności. Opowiada również o tym co słyszało.

4. „Wędrujemy do czarnej jamy” – zabawa ruchowa typu ciepło zimno.
R. chowa w domu maskotkę luz zabawkę, zadaniem dziecka jest jej odnalezienie. Jeśli dziecko się do niej zbliża to R. mówi „ciepło, ciepło”, jeśli się oddala to mówi „zimno, zimno”.

5. Spotkanie z muzyką: „Muzyczny stop!” – Śpiewające Brzdące.

6. Zadania do wykonania w kartach pracy:

5-latki:
Praca z KP4.20b, rozpoznawanie emocji innych na podstawie opowieści i ilustracji, dostrzeganie związków przyczynowo–skutkowych

6-latki:
Praca z KP4.22a – doskonalenie koordynacji wzrokowo-ruchowej, sprawności grafomotorycznej, ćwiczenie prawidłowego chwytu pisarskiego.
Praca z KP4.28a – kącik grafomotoryczny, pisanie po śladzie wyrazów określających emocje.

Życzymy udanej zabawy,
p. Ania i p. Edyta

„W płaczu nie ma nic złego”

Cel ogólny:
– kształtowanie wrażliwości emocjonalnej, empatii, komunikacji interpersonalnej;
– matematycznych w codziennych sytuacjach
– rozwijanie inteligencji językowej – umiejętność wypowiadania się na określony temat

1. Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie – słuchanie utworu i rozmowa na temat jego treści.
R. wprowadza dziecko do uważnego słuchania tekstu, sygnalizując, na jakie informacje powinno zwrócić szczególną uwagę.
R.: Podczas słuchania utworu postaraj się zapamiętać, jak miał na imię jego bohater.
Jak przygoda mu się przytrafiła?

R. Piątkowska „Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie”

– No, Łukasz, co z tobą? – Babcia podeszła do wnuczka, który zwinął się w kłębek na kanapie, i pogłaskała go po głowie.
– Babciu, przecież ty wiesz, że ja się nauczyłem tego wiersza. Umiałem go! Jeszcze wczoraj mówiłem go z pamięci bez jednego błędu!
– To prawda – przyznała babcia.
– No widzisz. A na występie, gdy przyszła moja kolej, wszystko zepsułem. Początkowo szło mi nawet dobrze. Gdy powiedziałem jedną linijkę, zaraz wiedziałem, jak zaczyna się następna. Aż doszedłem do miejsca, w którym Słoń Trąbalski pozapominał imiona swoich dzieci, żony, a nawet własne. Wybrał się więc do doktora, adwokata, szewca i rejenta, lecz nie pamiętał, o co mu chodzi. Powiedziałem słowa: „Dobrze wiedziałem, lecz zapomniałem, może kto z panów wie, czego chciałem?”. I tu koniec. Nie wiedziałem, co dalej. Nie mogłem sobie przypomnieć, jak zaczyna się następna zwrotka. Zapomniałem, jak się nazywam. W głowie miałem pustkę.
– Widać było, że Łukasz bardzo przeżywa swój nieudany występ.
– Wiem, że nauczyłeś się tego wiersza, ale dopadła cię trema. To się zdarza nawet prawdziwym aktorom na scenie – pocieszała babcia.
– Nie wyszło mi z tym wierszem, ale największą przykrość zrobił mi Witek – rozżalił się Łukasz.
– A co on ma z tym wspólnego? – spytała babcia.
– Witek przepytywał mnie z tego wiersza przed występem, a potem siedział w pierwszym rzędzie i miał trzymać za mnie kciuki. I kiedy na scenie zapomniałem, co mam dalej mówić, na sali zapadła cisza. Przeciągała się coraz bardziej, a ja byłem coraz bardziej przerażony. Szukając ratunku, spojrzałem na Witka. Myślałem, że może mi podpowie, jak zaczyna się następna zwrotka. A wtedy Witek zaczął się ze mnie śmiać. Pokazał na mnie palcem i zawołał:
– Mówi wiersz o zapominalskim słoniu, a sam zapomniał, jak ma być dalej. Łukasz Trąbalski, zapominalski! Ha-ha-ha! – Witek śmiał się głośno i złośliwie, a razem z nim cała sala. Ten śmiech słyszałem nawet za kulisami. Nigdy mu tego nie zapomnę. Przyjaciel się tak nie zachowuje – stwierdził Łukasz z żalem.
– No cóż, jak mówi przysłowie, prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Ty, będąc w kłopocie, zawiodłeś się na swoim przyjacielu, ale nie zawsze tak bywa. Trudna sytuacja może być okazją, aby ktoś poznał nas z najlepszej strony.

R. zachęca dziecko do dzielenia się wrażeniami po wysłuchaniu opowiadania:
Jak miał na imię główny bohater opowiadania?
Co mu się przytrafiło?
Na czyją pomoc liczył Łukasz?
Jak myślisz, jak się wtedy czuł?
Co oznacza przysłowie Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie? Co mogłoby pomóc poprawić nastrój Łukaszowi?
Czy ty też kiedyś byłeś w podobnej sytuacji?

2. „Co mogłoby pomóc Łukaszowi?” – zabawa dramowa.
R. zachęca dziecko do krótkiej burzy mózgów, podczas której zastanawiają się, co mogłoby pomóc Łukaszowi – bohaterowi opowiadania, który czuje się bardzo źle z powodu zachowania przyjaciela. R. tak kieruje rozmową, by pojawiła się również odpowiedź, że Łukasz mógłby płakać, smucić się, wyżalić się komuś bliskiemu, np. babci. R. podkreśla, że płacz często pomaga nam uporać się z trudnymi emocjami, reguluje je. Mówi, że nie wolno wyśmiewać się z płaczących osób. Wyjaśnia, że dorośli też czasem się boją, smucą, płaczą i to jest w porządku.

3. „Łzy” – praca plastyczna.

Podziel kartkę na pół. Na jednej stronie narysuj co sprawia ci radość, po drugiej stronie co powoduje, że jesteś smutny/-a. Porozmawiaj o tym z rodzicami.
Odpowiedz na pytania: Czy łzy mogą lecieć ze szczęścia? Czy łzy są nam potrzebne?

Informacja dla R.: Łzy to substancja nawilżająca i oczyszczającą, która chroni oko przed zarazkami. Łzy składają się głównie z wody, niewielkiej ilości soli oraz substancji bakteriobójczych. Bez niej nos czy gałki oczne stałyby się łatwym wejściem do naszego organizmu dla groźnych bakterii. Nad oczami znajdują się dwa gruczoły, które nieustannie produkują łzy. Stamtąd łzy spływają kanalikami, a ich nadmiar jest odprowadzany do nosa. Dlatego często gdy płaczemy, musimy wydmuchać nos. Gdy oko zostaje podrażnione, łez jest tak dużo, że kanaliki nie nadążają ich odprowadzać. Oczy łzawią, na co nie mamy żadnego wpływu. Więcej łez jest produkowanych również wtedy, gdy przeżywamy silne emocje, np. smutek, radość. Łzy pojawiają się na skutek tego, co czujemy, albo są wynikiem naszych myśli czy wspomnień. Płacz jest nam czasem bardzo potrzebny, działa pozytywnie na organizm: obniża ciśnienie krwi, dotlenia mózg, powoduje spadek napięcia emocjonalnego. Niektórzy uważają płacz za oznakę słabości, inni doceniają wrażliwość płaczących. Niewątpliwie jednak płacz jest naturalną reakcją naszego organizmu i jeśli nie jest wymuszany to jest dobry.

4. Zadania w Kartach Pracy

5-latki – Praca z KP4.20a

6-latki – Praca z KP4.21a

5. „W głowie się nie mieści” – polecamy obejrzeć bajkę o tym tytule, opowiadającą w piękny  i zabawny sposób o uczuciach.

www.filmweb.pl/film/W+g%C5%82owie+si%C4%99+nie+mie%C5%9Bci-2015-682170

Życzymy miłej zabawy,
p. Ania i p. Edyta

Wrażenia i uczucia

Poniedziałek 18.05.2020 r. – „Uczymy się wyrażać emocje”

Cele ogólne:
– doskonalenie umiejętności odróżniania emocji i podawania ich nazw,
– doskonalenie umiejętności wyrażania uczuć w niewerbalny sposób,
– utrwalenie nazw emocji.

1. Rozwiąż krzyżówkę.

Dziecko rzuca kostką, a liczba, która wypadnie wskazuje numer zagadki którą jako pierwszą rozwiąże. R. czyta zagadkę, a dziecko odgadnie hasło i próbuje zapisać je w kratkach.

1. Służy do mierzenia czasu.
2. Budynek, w którym mieszkamy.
3. Żółty owad w czarne paski.
4. Następuje po dniu.
5. Polska to nasz…
6. Kolorowe do rysowania

diagram

Krzyzowka z kostka

2. Wrażenia i uczucia – słuchanie opowiadania i rozmowa na jego temat.

R. zaprasza dziecko do uważnego słuchania utworu: Za chwilę przeczytam opowiadanie i poproszę cię, abyś zwrócił szczególną uwagę na to, jakie zdarzenie wywołało rozmowę o uczuciach.

Wrazenia i uczucia-2

„Wrażenia i uczucia” – Maciej Bennewicz
– Co się stało? – spytał wujek Alfred.
– Na klatce schodowej zgasło światło – odpowiedziała babcia. – Adaś bardzo się przestraszył, ponieważ nie mogliśmy znaleźć włącznika. Najpierw upadła mi siatka z zakupami, potem Dragon się wyrwał i pobiegł na parter. W końcu torebka i jej cała zawartość wraz z kluczami wysypała się na schody. Zdaje się, że w tym całym zamieszaniu Ada też się nieźle wystraszyła.
Wujek spojrzał najpierw na Adama, a potem na Adę. Raz jeszcze na Adama i znów na Adę. Rzeczywiście oboje mieli nietęgie miny. Adam spoglądał na czubki butów, jakby zauważył tam coś bardzo ciekawego. Ada natomiast wierciła się niespokojnie, oblizując łyżeczkę po jogurcie, którą oblizała już sto razy.
– Nie lubię ciemności – stwierdził Adam po chwili.
– Ja też nie lubię – zawtórowała mu Ada.
– Co takiego jest w ciemności, że jej nie lubicie? – spytał wujek Alfred.
– Nie lubię ciemności, bo wtedy nic nie widać – stwierdził Adaś po długiej chwili milczenia.
– A ty, dlaczego nie lubisz ciemności? – Wujek zwrócił się do Ady.
– Bo nic nie widać, tak jak powiedział Adam. A oprócz tego w ciemności jest pełno strachów.
– Strachów? – zdziwił się Alfred.
– No tak – odpowiedziała Ada. – Nie wiadomo, co w ciemności czyha. Z różnych dziur i kątów mogą wyleźć wstrętne licha.
– No proszę – ucieszył się wujek. – Ada potrafi układać wierszyki: „Nie wiadomo, co w ciemności czyha. Z różnych dziur i kątów mogą wyleźć wstrętne licha”.
I kiedy wujek rytmicznie wyrecytował wierszyk Ady, strojąc przy tym głupie miny, wszyscy parsknęli śmiechem.
– W takim razie nie ma innego wyjścia, musimy zrobić bardzo ważny eksperyment – zarządził Alfred.
Po chwili na środku salonu stało sześć krzeseł, szczelnie opatulonych czterema kocami w taki sposób, że powstał długi i ciemny tunel. Wujek ze swojego plecaka wyjął latarkę i powiedział:
– W tunelu, który zbudowaliśmy z koców, jest ciemno, prawda? – Wszyscy wraz z babcią przytaknęli głowami. Wujek kontynuował: – Ale w salonie jest jasno. Jak powstała ciemność?
– Z koców? – spytała Ada.
– Z krzeseł? – dodał Adam.
– Oczywiście, ciemność powstała z koców i krzeseł. Sami zrobiliśmy ciemny korytarz! – zakrzyknął Alfred, zapalił latarkę i dał nura do tunelu. Po chwili był po drugiej stronie salonu, uśmiechnięty wymachiwał włączoną latarką. – Kto następny da nura w ciemność? Oczywiście należy mieć zapaloną latarkę!
Ada podbiegła do Alfreda i podobnie jak on przed momentem zanurkowała pod kocami. Po chwili była po drugiej stronie salonu, szczęśliwa i dumna. Eksperyment powtórzyła babcia, za nią pies Dragon i na końcu, trochę się ociągając – Adam.
– W takim razie czas na drugi eksperyment: przejście przez tunel z latarką w ręce, ale wyłączoną. W każdej chwili można ją włączyć i ciemność zniknie. Można jednak przejść ciemny przesmyk bez włączania latarki. Na końcu i tak jest jasno.
Po chwili wszyscy odważnie zaliczyli nowy eksperyment. Trzecia próba była najtrudniejsza: przejście przez tunel bez latarki. Wujek Alfred wymyślił jednak jeszcze coś dziwniejszego. Gdy Ada jako druga przechodziła przez tunel na czworakach w całkowitej ciemności i to bez latarki, wujek zerwał środkowy koc i zakrzyknął:
– Ta dam! Stała się jasność!
– Już wiem – zawołał Adam. Ciemność to nie tylko koce i krzesła. Ciemność to brak światła. W ciemności wszystko jest takie samo, tylko brakuje światła. Kocami odgrodziliśmy się od światła w pokoju!
– W takim razie czego się bałeś? – spytał wujek.
– W takim razie bałem się tego, czego nie widziałem.
– A ja bałam się tego, co sobie wyobrażałam – stwierdziła Ada.
– Stąd powiedzenie, że strach ma wielkie oczy, gdyż oczy robią się szerokie, gdy sobie wy¬obrażamy coś okropnego albo gdy nie znamy prawdy – powiedziała babcia.
– Co w takim razie robić w przyszłości, gdy się czegoś boimy? – spytał wujek.
– Nosić latarkę? – zastanawiał się Adam, drapiąc się po głowie.
– A może ciągle zrywać koce, żeby nie było ciemno – stwierdziła Ada, lecz po chwili doda¬ła: – Ale tak się nie da. Koce to był eksperyment, a normalnie jest ciemno i już, strasznie i tyle.
– Już wiem – ucieszył się Adam – kiedy przychodzi strach, warto spytać kogoś dorosłego, co się stało.
– Znakomicie – przytaknął wujek.
– Można też spytać czy to, czego się boimy, na pewno jest groźne, czy tylko tak nam się wy¬daje? – uzupełniła Ada.
– Racja – ucieszył się wujek.
– Wujku, a jak coś jest takie nie wiadomo jakie i bardzo trudno o tym opowiedzieć, bo nie wiadomo, co to jest, to co wtedy? – spytał Adam.
– W takim razie kolejny eksperyment przed nami. Nauczymy się, co robić, gdy coś jest nie wiadomo jakie.
Wujek i babcia na chwilę zniknęli i kiedy znowu pojawili się w pokoju, oboje mieli pomalowane twarze.
– Co czujesz, kiedy teraz na mnie patrzysz? – spytał wujek i dotknął palcem serduszka Ady.
– Jest mi trochę jakby smutno – odpowiedziała niepewnie.
– I robi się jakby szaro i troszkę groźnie – dodał Adam. – Wyglądasz, wujku, jak ktoś zupełnie inny. Zawsze jesteś taki wesoły, a teraz wydajesz się poważny. Trochę jak wampir z filmów albo niebezpieczny złodziej.
– W takim razie opiszcie dokładnie, co widać na mojej twarzy – powiedział Alfred.
– Masz ciemno umalowane oczy i spuszczone kąciki ust – odpowiedziała Ada. – Na czole masz ciemną zmarszczkę i zrobiłeś takie bardzo poważne oczy, jakbyś się złościł albo raczej zmartwił – uzupełnił Adam.
Wujek zrobił sobie zdjęcie telefonem i starł makijaż.
– Znakomicie – stwierdził. – Moja twarz wyrażała smutek i żal. Można również powiedzieć, że widać było powagę, skupienie, zmartwienie, a nawet trochę grozy. Uczucia ludzi doskonale widać na ich twarzach. Wystarczy przez moment się przypatrzyć, a potem zapytać siebie same¬go: co czuję? Wtedy najczęściej ani trochę się nie mylimy. Odpowiedź przychodzi sama. Wystarczy opisać słowami to, co się czuje, gdy patrzy się na twarz drugiego człowieka, i już wiadomo, jakie uczucia w nas budzi oraz jakie przekazuje. Użyliśmy z babcią farb i kosmetyków, żeby podkreślić rysy twarzy i uczucia, lecz na co dzień i bez tego widać, co wyrażają twarze ludzi do¬rosłych i dzieci. Wystarczy uważnie się przyjrzeć. A teraz kolej na babcię. Opiszcie, co czujecie, gdy na nią patrzycie.
– Ja czuję zdziwienie i jakby babcia troszeczkę się wygłupiała. – Ada przekrzywiła główkę, uważnie przyglądając się twarzy babci.
– Czuję, że babcia zaraz powie coś śmiesznego – stwierdził Adam. – I jeszcze, że za chwilę zacznie skakać albo wariować po całym mieszkaniu.
– Świetnie – ucieszyła się babcia. – Moja mina wyrażała rozbawienie, wesołość, może trochę szaleństwa, ochotę do zabawy i płatania figli.
– Super – pochwalił spostrzegawczość dzieci wujek. – I tym razem opiszcie, co widać na twarzy babci – zachęcił.
– Jedna brew babci jest podniesiona, a druga trochę w bok, usta są wymalowane do góry. – Adam starał się precyzyjnie opisać minę babci. – Policzki są różowe, a włosy trochę rozwichrzone – dodał.
– Oprócz tego babcia kilka razy zamrugała i zrobiła taką minę, jakby miała ochotę opowiedzieć dowcip – stwierdziła Ada.
– Nauczyliście się opisywać i wyrażać uczucia, brawo – powiedział Alfred.
Zabawa trwała do późnego wieczoru. W końcu role się odwróciły i tym razem Ada i Adam zaczęli – z pomocą mamy Adama – malować twarze, by uwydatnić różne emocje. Babcia, wujek, a potem również mama Ady zgadywali, co wyrażają kolejne miny i makijaże. Były tam przyjemne uczucia, takie jak: radość, podekscytowanie i duma, oraz te nieprzyjemne, na przykład: złość, rozdrażnienie i obraza. Pod koniec pojawiły się nawet bardzo trudne, jak: tajemniczość, zdziwienie i zmęczenie.
Dzieci na zmianę z dorosłymi pokazywały kolejne uczucia, wyrażając je makijażem, odpowiednimi minami, ruchami i całym ciałem. Tym sposobem wymyślili nowe kalambury. Za¬miast zgadywania filmów lub znanych postaci odgadywali uczucia.
Wujek stwierdził, że wszyscy na co dzień gramy w podobne kalambury, bo przecież wystarczy chwila uwagi, by dostrzec, że koleżance jest smutno, że komuś wyrządziliśmy przykrość głupim żartem lub szturchaniem albo że kolega jest dumny, że wykonał zadanie. Widać, że inny kolega potrzebuje pomocy, a jeszcze inny – świętego spokoju, bo źle się czuje. Wystarczy uważnie się przyglądać koleżankom i kolegom, mamie i tacie, znajomym i krewnym, by poczuć, co z tego przyglądania wynika, jakie pojawia się uczucie. I już wiadomo!

Strach ma wielkie oczy,
Więc z latarką warto skoczyć
Prosto w paszczę ciemnej dziury,
Żeby dostrzec, że kot bury.
W kącie zdawał się potworem,
Co ma ślepia niby zmora.
A tymczasem mała kicia
Łapką bierze się do mycia.
Bo ma pyszczek oprószony
Okruchami żółtej słomy.

R. zachęca dziecko do rozmowy, kierując w jego stronę pytania:
Jakie zdarzenie wywołało rozmowę o uczuciach?
W jaki sposób wujek Alfred pokazał dzieciom, że najbardziej boimy się tego, czego nie znamy?
Czy miał rację?
Jak babcia i wujek Alfred pokazali dzieciom, co zrobić, gdy nie wiemy, jak się czują osoby, z którymi przebywamy?
Jak wyglądają osoby wesołe?
Jaki wyraz twarzy najczęściej mają osoby smutne?
A jak opisałbyś wyraz twarzy osoby zdenerwowanej?
Czy zdarzają się takie sytuacje, że możemy się pomylić, bo ktoś nietypowo wyraża swoje uczucia?

3. „Nastroje z opowiadania” – praca plastyczna malowana farbami. R. czyta dzieciom fragmenty opowiadania „Wrażenia i uczucia” opowiadające o tym, jak wyglądali babcia i wujek po specjalnej charakteryzacji. Zadaniem dziecka jest odtworzenie wizerunku smutnej i wesołej osoby w swoich pracach. Tekst opowiadania jest słowną instrukcją dla dziecka.

4. „Lustro emocji” – zabawa dramowa, odgadywanie emocji jedynie po mimice, opisywanie cech charakterystycznych. Dziecko odlicza 1… 2… 3…, minę pokaż Ty!, a R. pokazuje jedną z emocji jedynie za pomocą mimiki. Dziecko odgaduje jej nazwę. Następnie opisuje, jak się ona objawia (np. radość: uśmiech, podniesione kąciki ust, dołeczki w policzkach; gniew: zmarszczone czoło i brwi, zaciśnięte usta itd.). Na koniec dziecko pokazuje wybrane przez siebie emocje, a rodzic je odgaduje.

5. Zadania do wykonania w kartach pracy:

5-latki:
Praca z KP4.19a – doskonalenie zdolności grafomotorycznych, odwzorowywanie, rozwijanie umiejętności kontynuowania rytmu kilkuelementowego
Praca z KP4.19b – rozpoznawanie emocji po wyrazie twarzy, zabawa dydaktyczna.

6-latki
Praca z KP4.21b – pisanie po śladzie wyrazów, które odpowiadają stanom emocjonalnych osób na ilustracjach.

6. Dla chętnych – Filmik o emocjach: Nasze emocje.